Indonezyjsko-polski event z okazji 72-drugiej Rocznicy Niepodległości Indonezji. Film.

Indonezyjsko-polski event zorganizowany przez JE Ambasadora Petera F. Gontha oraz Ambasadę Indonezji w Polsce  z okazji 72-drugiej Rocznicy Niepodległości Indonezji. Wystąpiła Symfoniczna Orkiestra Polskiego Radia, dyrygent Addie MS. Wykonawcy: Dira Sugandi, Levi Gunardi, Rega Dauna, Sri Hanuraga, Elfa Zulham, Anna Sikorzak-Olek. Warszawa, 09.09.2017



Rytualna rzeź bawołów. Pogrzeb w Toraja. Sulawesi, Indonezja. (Uwaga, drastyczne zdjęcia, tylko dla dorosłych)

46. IMG_7110

Toraja (Toradża) to niezwykły lud pochodzący spod Tybetu, zamieszkujący od wieków górzyste rejony wyspy Sulawesi (Celebes) w Indonezji. Dzisiaj w większości są Protestantami, niewielki odłam to Muzułmanie, ale ich dzisiejsze wierzenia i rytuały wywodzą się z wierzeń animistycznych, ciągle obecnych na wyspie. Takim jest wielodniowy pogrzeb, którego najbardziej dramatycznym momentem jest dzień rytualnego poświęcenia dziesiątków bawołów przyprowadzonych na tymczasowy plac, gdzie odbywa się ceremonia pogrzebowa. Bawołów, których wartość najdroższych osobników sięga niekiedy ceny samochodu.

Fenomen i magia obrzędów pogrzebowych rozpoczyna się już tygodnie czy nawet miesiące wcześniej. W dniu śmierci członka wielkiej rodziny Toraja. Zmarły miesiącami „mieszka” ze swoimi bliskimi oczekując na pochówek. Traktowany jest jako „chory” lub „śpiący”. Rodzina rozmawia z nim, dzieli się posiłkami czy częstuje ulubionym papierosem. Tymczasem trwają ustalenia co do daty pochówku, gdyż wszyscy członkowie rodziny mają obowiązek stawić się na uroczystość. Bez względu na to, czy mieszkają w Tana Totaja (Kraju Toraja),  Australii czy Europie. Nie bez znaczenia są również uzgodnienia finansowe i organizacyjne. Impreza na kilkaset osób z koniecznością zbudowania tymczasowej wioski (lub jej części), ofiarami ze świń i byków, to bardzo trudne logistycznie i finansowo przedsięwzięcie.

Miałem niezwykłe szczęście trafić na olbrzymią ceremonię podczas pory deszczowej (większość dużych pogrzebów odbywa się w porze suchej) a co więcej, moim przewodnikiem po Tana Toraja był Jojo, urodzony w sercu rejonu, w Rantepao. Jego opowieści i kontakty w tym miejscu były bezcenne. Otwierały się przede mną drzwi, które na co dzień i dla obcych są zamknięte. Uczestniczyliśmy w lokalnych wydarzeniach, które ocierają się o prawo. Spotkałem wielu niezwykłych, przyjaznych ludzi. Dzięki, Bayu. Dzięki, Jojo.

Jerzy Pawleta

Tana Toraja, Indonezja

1. IMG_7389

Czytaj dalej

Raj w raju. Kadidiri Paradise. Indonezja. Część 6. Promem po zachód słońca.

1. IMG_9783

23. IMG_9887

Kadidiri. Jak na parę dni pobytu – atrakcji co niemiara. Nawet całonocna podróż promem do Gorontalo to przygoda sama w sobie. Niezależnie od tego czy wybierzemy klasę ekonomiczną, business czy kajutę. Egzotyka podróży gwarantowana. Towarzystwo delfinów również. Niezapomniane zachody słońca w cenie biletu.

Jerzy Pawleta

Togean Islands, Sulawesi

2. IMG_9794 3. IMG_9791

Czytaj dalej

Raj w raju. Kadidiri Paradise. Indonezja. Część 4. Otacza nas dżungla.

9. IMG_9414

Można też wędrować ścieżkami dżungli otaczającej nasz resort w towarzystwie „wioskowego” psa, który chętnie zapuści s ie w zieloną otchłań z nami, by dotrzeć do pustych piaszczystych plaż czy odwiedzić usytuowanych w innym rajskim zakątku sąsiadów. Genialna jest cisza dżungli, choć w zasadzie można powiedzieć – hałas tropikalnego lasu. Słychać dziesiątki ptaków, pohukiwania małp, szum drzew i palm czy setki niezidentyfikowanych przez laika odgłosów. Uwielbiałem zatrzymać się na chwilę i wsłuchiwać się w tą symfonię natury. Ciarki chodziły po plecach. Chodzą do dziś.

1. IMG_9352

2. IMG_9358 3. IMG_9336

Czytaj dalej

Raj w raju. Kadidiri Paradise. Indonezja. Część 3. Pływając z meduzami.

20. IMG_1130

Co znajdziemy wokół Kadidiri Paradise? Możemy popłynąć łodzią i w niewielkiej grupie turystów penetrować najbliższe, ciekawe miejsca archipelagu, odwiedzając na przykład maleńkie słone jezioro pełne meduz, leżące w głębi lądu tuż przy malowniczej plaży. Co interesujące – jest to jedno z niewielu takich miejsc na świecie, w którym możemy swobodnie popływać czy nurkować przyglądając się dziwnym stworzonkom z bliska.

1. IMG_9093

Czytaj dalej

Raj w raju. Kadidiri, Indonezja. Część 2. Wakai, stolica niczego.

16. IMG_9556

Na targu w Wakai.

2. IMG_8880

Wakai, port.

Kadidiri Paradise to miejsce do którego nie dociera internet, a zasięg telefonu zanika jak chmury podczas suchej pory na równiku. Bo niemal na równiku leży ten maleńki raj. Problem ze słodką wodą występuje tu cały czas, również podczas pory deszczowej, więc dowozi się ją z największego miasta archipelagu, jeśli tym mianem można określić Wakai, jedyne miejsce na wysepkach, gdzie dociera prom z północy z Gorontalo czy speedboat lub pasażerska łódź z południa, czyli Ampany. Tutaj też ma miejsce malowniczy targ, gdzie można kupić wszelkie niezbędne do przeżycia na końcu świata artykuły.

0. IMG_8887

Kierowca łodzi.

0a. IMG_8790

W speedboat’cie komfortu nie ma.

Czytaj dalej

Raj w raju, czyli Kadidiri Paradise na wyspach Togean. Sulawesi, Indonezja. Cz.1

1. IMG_8807

Część 1. Kadidiri Paradise.

Niewielki resort Kadidiri Paradise z kilkunastoma drewnianymi bungalowami i budynkiem, który był restauracją, barem i recepcją w jednym, wychodzącymi na piękną plażę z małym molo, był moim domem podczas pobytu na jednej z wysepek niewielkiego archipelagu Togean zagubionego pośrodku zatoki Tomini morza Moluckiego. Wysepki Kadidiri, oczywiście. A wszystko miało miejsce w Indonezji na, czy raczej w obrębie, Sulawesi. Dawniej Celebes. Też wyspy.

2. IMG_8942

Czytaj dalej