Syberia 4×4. Przeprawa przez Ural Polarny.

10. Ural Polarny IMG_1622

Wstajemy wcześnie rano. Relatywnie. Gdy Rosjanie jeszcze śpią, my wyruszamy w góry. Mówią, że nas dogonią. Nas?! Nie ma takiej opcji! Naszym celem jest przeprawienie się przez Ural Polarny i dotarcie do odległej o ok. 200 km Workuty. W razie trudności zakładamy spanie w zaszytym w górach ośrodku narciarskim. Jadąc śnieżną drogą mijamy osadę Kharp (Karp).

9a. Łabytnangi IMG_3433

9b. Ural Polarny IMG_3448

9d. Kharp IMG_3467

Wpadamy na rozległe obszary. Podążając po ledwo przetartych śladach w kopnym śniegu, kierujemy się w stronę gór. Nagle pod naszym samochodem załamuje się lód. Z hukiem zapadamy się w koryto niewielkiej rzeki. Gdy otwieramy drzwi, woda wymieszana z lodem niemal przelewa się przez samochód. Utknęliśmy na dobre.

Czytaj dalej

Salechard. Syberyjska Droga Śmierci.

7. Salechard IMG_1406

Salechard to najbardziej na północny zachód wysunięte miasto Azji i jedno z dwóch na świecie leżących na Kręgu Polarnym. Miasto, żeby nie być gołosłownym, przywitało nas trzaskającym mrozem. Temperatura spadła w nocy do minus dwudziestu paru stopni. Może jak na Syberię nie był to wynik powalający, ale jak na temperatury, których zaznaliśmy do tej pory – znaczący. Salechard leży u podnóża półwyspu Jamalskiego, jest ośrodkiem administracyjnym Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego.  Aby tutaj legalnie wjechać i przenocować, trzeba uzyskać jakąś bumagę. My jej nie mieliśmy i już w pierwszym hotelu odprawili nas z kwitkiem. Jako że gospodarka rynkowa stoi ponad bumagami, nawet syberyjskimi, dostaliśmy miejsca w nowoczesnych bungalowach tuż przy przeprawie przez rzekę Ob. Za 4500 (ok.450 złotych) rubli za trzyosobowy drewniany budyneczek, przy regularnej cenie 4000. Każdy chętnie zarobi na desperatach.

7. Salechard IMG_3409

Samo miasto ropą i Gazpromem stoi. Co widać na każdym kroku.

Czytaj dalej

Syberia 4×4. Moskwa, Ural i rzeka Ob.

Kierunek Moskwa. Drogi łączące Łotwę z Moskwą są zaskakująco dobre. I ciągle się unowocześniają, wprowadzając nas do stolicy Imperium Rosyjskiego zapchanymi do granic wytrzymałości kilkoma pasami.

Architektura miasta też zaskakuje. Swoim rozmachem i nowoczesnością. Na każdym kroku widać, że pieniądz krąży tu szybko. Zwłaszcza po „wypasionych” samochodach, które pysznią się nie tylko w wielkich, błyszczących salonach samochodowych wszystkich światowych marek. Również tych najdroższych.

Czytaj dalej

Syberia 4×4. Skała Szamanów.

Tradycyjna religia Nieńców, rdzennej ludności Syberii, zaliczana jest, podobnie jak wierzenia innych syberyjskich ludów, do szamanizmu. Opiera się on na wierze w duchy władające ogniem, zjawiskami przyrody, górami, rzekami, niebem czy ziemią. To tutaj szamanizm pokrywa się z kultami rodowymi, jak na przykład kult duchów rodowych czy niedźwiedzia. Szaman pełni funkcję kapłana rodowego. Na Syberii szamanizm przetrwał w swej najbardziej rozbudowanej formie i zdecydowanie dominuje w życiu religijnym, mimo, że wielu Nieńców oficjalnie przyjęło prawosławie.

 

Trochę daliśmy czadu, zwłaszcza Gelenda, co widać na zdjęciu.

Plan mieliśmy prosty. Przekroczyć Ural na wysokości Moskwy, jadąc wzdłuż rzeki Ob dotrzeć do najbardziej na północny-zachód wysuniętego miasta Azji, Salechardu (jednego z dwóch na świecie leżących na Kręgu Polarnym), i wrócić do Europy przebijając się przez północny Ural Polarny. Zapewne udało by się zrealizować plan, gdybyśmy zatrzymali się, jak nakazuje tutejszy obyczaj, przy Skale Szamanów i wypili kieliszek wódki za zdrowie duchów gór.

Ostrzeżenie przyszło szybko - tuż za mieściną osadników Charp pod naszym patrolem załamał się cienki lód rzeki i utknęliśmy w płytkiej, na szczęście!, lodowatej wodzie zmieszanej ze śniegiem i skruszonym lodem. Zaczął się prawdziwy off road!

 

Czytaj dalej

Syberia 4×4, czyli podbijamy Rosję

Jutro 07.03 jadę na Syberię. Najpierw Ural a potem gnamy na północ. Wracam końcem marca, więc kolejne relacje z wypraw, w tym oczywiście Syberia, dopiero w kwietniu. Zrobię też film z tej wyprawy. Tak więc do zobaczenia w kwietniu!

Naszą aktualną pozycję i status wyprawy z systemu SPOT (system działa dwukierunkowo wyłącznie satelitarnie, nie jest zależny od sieci GSM) można zobaczyć:

 
http://share.findmespot.com/shared/faces/viewspots.jsp?glId=0vmrfySWH8T0JqMAqh2zG5CaFy3o8VKPx

 Galerię zdjęć aktualizowaną w miarę możliwości na bieżąco będzie można oglądać tutaj:

 
http://bezdroza4x4.pl/galerie/php/arktyka_2014.php

 Informacje z wyprawy na Facebooku:

 
http://facebook.com/bezdroza4x4

No to heja!

 

 

Freestyle Movie Festival. Poznań 2013

Freestyle Movie Festival. Festiwal Filmów Freestylowych. Poznań 2013.

Plakat z roku ubiegłego i aktualna czołówka, którą zmontowałem dla High Five Project.



Na przełomie października i listopada w Poznaniu odbędzie się kolejna edycja festiwalu pokazującego filmy, które kręcą zdecydowanie „odjechani” ludzie. Ci od nart, desek, rowerów, bmx-ów, samochodów, piłki, rolek, desek, spadochronów, skoków ze wszystkiego i w ogóle używających czegokolwiek na czym można oderwać się od ziemi. Kręcą, montują, dodają swoją ulubioną muzę. Podczas festiwalu mają okazję pokazać je szerszej publiczności.

Skok na linie na stadionie Lecha Poznań

link do filmu:

Stadion Lecha Poznań. Mecz z Koroną Kielce. Oprawa meczu na zakończenie ligi. High 5 Project oraz chłopaki ze Swing Jump Team skaczą spod dachu na wahadło na linach z czterech rogów stadionu z przymocowanymi do butów racami. Nad głowami kilkunastu tysięcy kibiców na trybunach. Na oczach setek tysięcy przed telewizorami. Akcję przygotowywali dwa tygodnie montując pod dachem stadionu dziesiątki lin, kombinując, jak będzie najciekawiej. Liczył się fun. Linowe show było pierwszym takim wydarzeniem na nowym wielkim stadionie Lecha Poznań. Miejsce: Stadion Miejski w Poznaniu. Czas: Czerwiec 2013.