Raj w raju. Kadidiri, Indonezja. Część 2. Wakai, stolica niczego.

16. IMG_9556

Na targu w Wakai.

2. IMG_8880

Wakai, port.

Kadidiri Paradise to miejsce do którego nie dociera internet, a zasięg telefonu zanika jak chmury podczas suchej pory na równiku. Bo niemal na równiku leży ten maleńki raj. Problem ze słodką wodą występuje tu cały czas, również podczas pory deszczowej, więc dowozi się ją z największego miasta archipelagu, jeśli tym mianem można określić Wakai, jedyne miejsce na wysepkach, gdzie dociera prom z północy z Gorontalo czy speedboat lub pasażerska łódź z południa, czyli Ampany. Tutaj też ma miejsce malowniczy targ, gdzie można kupić wszelkie niezbędne do przeżycia na końcu świata artykuły.

0. IMG_8887

Kierowca łodzi.

0a. IMG_8790

W speedboat’cie komfortu nie ma.

1. IMG_8879 3. IMG_9544

Na targu w Wakai.

4. IMG_9558 5. IMG_1214 6. IMG_9576 7. IMG_9534 8. IMG_9546 11. IMG_1216 12. IMG_1210 13. IMG_1211 14. IMG_1212 15. IMG_9531 17. IMG_9559 18. IMG_1218 19. IMG_1209 20. IMG_1220

Kafejka i szefowa.

21. IMG_1223 21a. IMG_9573 22. IMG_9549

„Mój” kapelusz.

23. IMG_9579 25. IMG_9568

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.