Szwajcaria. Lucerna. Pilatus, 2132 m n.p.m. Nawiedzona góra.

0. IMG_3763

Być w Szwajcarii i nie zajrzeć w tamtejsze góry…. niemożliwe! Pilatus w Alpach Zachodnich, górujący nad Lucerną i Jeziorem Czterech Kantonów, zaprasza miłośników górskiej turystyki pieszej i fantastycznych krajobrazów. Zaprasza dopiero od połowy XVI wieku, gdyż wcześniej miał opinię góry nawiedzanej przez ducha Poncjusza Piłata, którego zwłoki podobno zostały wrzucone do jeziora niedostępnej wówczas góry. Według wierzeń wchodzenie na nią groziło śmiałkom śmiercią. Dopiero w roku 1555 burmistrz Lucerny dał zgodę ekspedycji naukowej na penetrację góry. Piłata czy jego ducha nie znaleziono, natomiast odkryto wiele unikalnych roślin. Nazwa pozostała. Postanowiliśmy zmierzyć się z mitem góry.

W centrum miasta wsiadamy w lokalny autobus nr 1 by po 21 minutach (szwajcarska precyzja) wysiąść na przystanku Kriens, Pilatus-Bahnen, Gehristrasse. Stąd, mijając biały ewangelicki kościółek w stylu alpejskim, po około 10 minutach docieramy pod budynek kolejki górskiej Pilatus – Luzern, 480 m n.p.m. Tuż obok stoi górski kierunkowskaz mówiący, że pieszo na górę idzie się 5 godzin i 20 minut. Nad naszymi głowami bezszelestnie suną czteroosobowe czerwone wagoniki. Wybieramy drugą opcję.

IMG_3645 IMG_3647 IMG_3695 IMG_3716

Wsiadamy do jednego z nich i po 10 minutach podziwiania odsłaniającego się jeziora i wyrastających po jego drugiej stronie gór docieramy do stacji Krienseregg położonej na wysokości 1026 m n.p.m. Tu można wysiąść, by ruszyć dalej na piechotę, podziwiać widoki z tarasu restauracji lub pozostać w wagoniku i jechać dalej kolejką. Jedziemy. Kolejnych 15 minut i wita nas stacja przesiadkowa Frakmuntegg, 1416 m n.p.m. Tu znów mamy podobną opcję jak poniżej plus 1,4 kilometrowy letni tor saneczkowy i kilkanaście górskich szlaków. Na szczyt zostały stąd 2 godziny i 25 minut. Wybieramy jednak nowoczesną gondolę, która błyskawicznie, bo w trzy i pół minuty dowozi nas do kompleksu hotelowo-restauracyjnego położonego na wysokości ok. 2000 m n.p.m. Mimo, że podróż mija bardzo szybko, udaje się zarejestrować fantastyczne krajobrazy, kapliczkę na przełęczy pod szczytem, gdzie kiedyś stało niewielkie schronisko, a nawet kozicę wędrującą po urwistej krawędzi góry.

IMG_3748 IMG_3768 IMG_3770 IMG_3778 IMG_3793 IMG_3795 IMG_3796 IMG_3801

Kompleks składa się z dwóch głównych budynków. Okrągłego hotelu „Belleview” oferującego 20 pokoi ze wspaniałymi widokami na Alpy i jezioro oraz hotelu i restauracji „Pilatus Kulm”. Tuż nad nim wspaniale prezentuje się jeden z czterech najważniejszych wierzchołków masywu – Oberhaupt (2106 m n.p.m.). Oczywiście wspinamy się na jego szczyt, by podziwiać genialne widoki rozpościerające się na cztery strony świata. Czas na zdjęcia „z widokiem”.

IMG_3803 IMG_3811 IMG_3835 IMG_3836

Widzimy, jak pod nami, na jednym ze zboczy przylegających do stacji kolejki górskiej, swój sprzęt rozkładają paralotniarze. Już po chwili kolorowe pióra ich spadochronów suną po bezchmurnym niebie dodając krajobrazowi dodatkowego kolorytu. Śmiałkowie to wznoszeni są prądami powietrza wysoko w górę, to pikują w dół przelatując tuż nad naszymi głowami czy niemal zahaczając o budynek hotelu. Widać ich nawet z okna restauracji, gdzie udajemy się na zasłużony lunch.

IMG_3848 IMG_3848a IMG_3857 IMG_3859 IMG_3860 IMG_3861 IMG_3870

Zamawiam na przystawkę zestaw regionalnych wędlin i lokalne piwo. Nie zdążyłem jeszcze skosztować pyszności, gdy od stolika odrywa mnie głęboki dźwięk dziwnej muzyki. To para miejscowych górali dmie w ogromne rogi na jednym z tarasów. Fantastyczna muzyka niesie się daleko w górską przestrzeń. Niektórzy z turystów również usiłują wydobyć z tych niezwykłych instrumentów jakiś dźwięk. Nie każdemu się udaje.

IMG_3872 IMG_3875 IMG_3878 IMG_3879 IMG_3881 IMG_3882 IMG_3883 IMG_3884 IMG_3885

Tuż obok wytatuowany, długowłosy bywalec gór skupił na sobie uwagę czarnych kruków z żółtymi dziobami, zwanych wieszczkami, które nadzwyczaj ufnie przyfruwały do niego, by z jego dłoni wyrwać przysmaki, którymi się raczył i chętnie z nimi dzielił. Ja wracam do swojego obiadu w sali kominkowej zabytkowego obiektu, który powstał w roku 1890 i nadal jego wnętrza pełne są burżuazyjnego szyku, zwłaszcza elegancka sala zwana „Queen Victoria”. Na drugie danie zamawiam lucerniański przysmak – mięso z grzybami w „baszcie” zrobionej z ciasta francuskiego. Jak szyk, to szyk.

IMG_3886 IMG_3889 IMG_3896 IMG_3910 IMG_3991 IMG_4055 IMG_4056 IMG_4057 IMG_4059 IMG_4060 IMG_4066

Na zakończenie pobytu na niezwykłej górze udajemy się jeszcze wykutą w litej skale góry drogą zwaną „Ścieżką Smoka” oplatającą Oberhaupt. Tutaj krajobrazy podziwiać można przez szereg ogromnych otworów w skale, które tworzą swoiste kamienne okna. Miejsce to wykorzystał znany szwajcarski artysta Hans Erni, który wrócił do tajemniczych mitów i legend otaczających Górę Pilatus i uwiecznił je w swoich ilustracjach w galerii skalnej na Pilatus Kulm.

IMG_4070 IMG_4072 IMG_4114

Wracamy w dół tą samą kolejką, choć istnieje i inna możliwość, ale jedynie poza sezonem zimowym. Jest nią równie zabytkowa jak hotel Pilatus zębata kolejka naziemna z roku 1889 Pilatusbahn o największym nachyleniu torów na świecie, sięgającym nawet 48 stopni! Jej najnowsza wersja wije się po południowo-wschodniej ścianie góry nurkując w kilku skalnych tunelach. Zaczyna swój bieg nad brzegiem jeziora w Alpnachstad.

IMG_4151

Dzięki dwóm kolejkom górskim, linowej i zębatej, niejako zespolonych jeziorem leżącym u stóp góry, istnieje możliwość połączenia górskiej wyprawy z krajoznawczą przejażdżką jednym ze statków kursujących pomiędzy Lucerną a Alpnachstad. Jeśli cała trasa statku jest dla nas zbyt długa, możemy skrócić czas podróży korzystając z kolei, która przebiega nad brzegiem jeziora i zatrzymuje się po drodze w tych samych miejscach co statki.

IMG_5724

Zapraszam do Lucerny, zapraszam na Pilatus.

Jerzy Pawleta

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.