Tunezja. W stronę Sahary 1. Kairouan, czyli pyszności Medyny.

20101117-01 Tunezja. El Jem, Koloseum i flaga Tunezji

Tunezja to bez wątpienia jeden z moich ulubionych krajów na mapie świata. Uwielbiam orientalny charakter miast, zwłaszcza starych medyn, zróżnicowane krajobrazy, od morskich po pustynne, kalejdoskop zabytków, pyszne jedzenie. Największym magnesem są jednak ludzie – otwarci, przyjaźni, uśmiechnięci. W trudnych czasach, gdy media bez przerwy straszą nas kataklizmami i terroryzmem zabijając międzynarodową turystykę, mieszkańcy Tunezji tym bardziej chcą udowodnić, że u nich nic się nie zmieniło. Nadal jest pięknie, przyjaźnie i bezpiecznie.

20101117-46 Tunezja. Tunis, skala kultury

Skala kultury

15. Kairouan kawa IMG_6501

Mój wyjazd zaczął się od będącego na liście UNESCO Kairouanu, jednego z ciekawszych miast Tunezji, dawnej stolicy imperium, gdzie wzywani przez śpiew muezina liczni wierni i pielgrzymi uczestniczą w codziennych modłach. Mieści się tu bowiem IX-wieczny Wielki Meczet, jedna z czterech najważniejszych świątyń islamu na świecie. 20101117-32 Tunezja. Kairouan, cmentarz, kobieta i Wielki Meczet

10. IMG_6427

Mimo tego miasto zamieszkuje fantastyczna mieszanka etniczna. Bliskość południa powoduje, że spotkamy tu również licznych Berberów i Beduinów, tworzących silne społeczności i wprowadzających swoisty koloryt w uporządkowane życie Arabów. Najczęściej spotkać można ich na suku, czyli targowisku tutejszej mediny, najstarszej części miasta. Rozkładają kolorowe kramy oferując swoje wyroby, przyprawy czy żywność. Mimo, że w Kairouanie byłem już kilka razy, zawsze wpadam tu z dużą przyjemnością. Medyna i suk są tu wyjątkowo, jak na turystyczne miasto, autentyczne. Sklepików dla turystów znajdziemy niewiele. Handluje się artykułami niezbędnymi dla tutejszej ludności.

7. IMG_6460 12. IMG_6470 17. IMG_6433 18. IMG_6536 21. IMG_6531 22. IMG_6505

Życie toczy się utartym przez wieki schematem. Wcześnie rano otwierają się pierwsze knajpki przylegające do medyny. Mężczyźni zasiadają przy stolikach w ich wnętrzu lub wystawionych na zewnątrz, sączą poranną kawę czy miętową herbatę z maleńkich szklanych grubościennych szklaneczek obserwując budzącą się do życia ulicę, dysputując o sprawach mniej lub bardziej ważnych, robiąc pierwsze tego dnia interesy. Niektórzy grają w karty, lokalne gry czy popularne tu domino. Na wietrze fruwają nic nie ważące metalowe łyżeczki służące do słodzenia napojów. Są tak cienkie, że porywa je każdy silniejszy podmuch wiatru. W powietrzu unosi się zapach papierosów.

4. Kairouan herbata IMG_6395 6. Kairouan herbata IMG_6387 8. Kairouan kawa IMG_6493 13. Kairouan kawa IMG_6487 14. Kairouan herbata IMG_6388 20101117-43 Tunezja. Tunis, sprzedawca herbaty

W tym czasie wewnątrz medyny otwierają się pierwsze sklepiki przyklejone do jasnobrązowych grubych murów obronnych czy usytuowane w labiryncie wąskich uliczek. Na przewoźnym kramie ubrany w białe szaty Muzułmanin wykłada ciepłe jeszcze, pachnące bagietki czy okrągłe chlebki. Za rogiem kupić można wytwarzaną na bieżąco w gorącym oleju okrągłą, typową dla Tunezji zakąskę bambaluni. Włócząc się po suku pełnym kolorowych dywanów (te z Kairouanu należą do najbardziej wartościowych w całej Tunezji), wyrobów ze skóry, ceramiki, miedzi czy wełny, degustuję różne pyszności, w tym makroud – słodkości wykonane z daktyli. Zaglądam do starego hammamu i meczetu, do mauzoleum Sidi Sahbi z andaluzyjskimi ceramicznymi dekoracjami czy pięknego domu gubernatora Kairouanu.

IMG_6521 IMG_6523-1 IMG_6529

Na tradycyjny, ale wystawny lunch, polecam restaurację „Darzarrouk” usytuowaną w jednym z domów ukrytych w zakamarkach starego miasta przy Rue Darel Bey. Wyśmienite posiłki serwowane są tu w kilku pokojach, które w przeszłości służyły, na przykład, jako pokaźnych rozmiarów sypialnie. Stoliki ustawione są pomiędzy wielkimi ozdobnymi łożami z baldachimami. Miałem niezwykłą przyjemność skosztować tu takich pyszności jak zupa chorba, czyli tutejsza pomidorowa z kluseczkami i baraniną. Dalej podano Palce Fatimy, ciasto do brika z farszem w formie paluszków. Danie główne to kus kus z jagnięciną. Była i zriga, deser, którym jest krem na bazie śmietany z orzeszkami pinii i pistacjami. Nie chciało się wychodzić.

IMG_6576 IMG_6584

Jeśli ktoś planuje nocleg w Kairouanie warto sprawdzić czy są wolne miejsca w hotelu usytuowanym w dawnej twierdzy. Pięciogwiazdkowy La Kasbah sieci Golden Yashmin zaprasza, kusząc oryginalnymi wnętrzami i sporych rozmiarów basenem na dziedzińcu.

IMG_6379 IMG_6537 IMG_6542

jerzypawleta.pl

Tunezja. Kairouan

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.