Wanną po Jamajce :-)

IMG_4998

W słuchawkach gra Pearl Jam. My Father’s Son. 10 670 metrów pode mną poprzez chmury migocze ocean. Jestem niemal równo na jego środku. Na mapie monitora wbudowanego w samolotowy fotel wygląda dość przerażająco. Jak wielka granatowa rozwichrzona otchłań.

IMG_4470

jp Frankfurt Airport

Z Europy na Jamajkę lecę jakieś trzynaście godzin. Ciekawe, ile potrzebował Kolumb, żeby dotrzeć do Ameryki. I czego się spodziewał. Ja lecę jak po swoje. A to przecież zupełnie inny świat. Przygoda, o której można tylko pomarzyć. Dociera to do mnie, gdy wgapiam się w mały monitorek. North Atlantic Ocean. Przecież to nie jest, kurna, ot, tak sobie, go przekroczyć!

Podróż zaczęła się jakbym miał nie dotrzeć do kraju Marleya. Samolot do Brukseli, gdzie miałem mieć przesiadkę, nie chciał wystartować. Godzina obsuwy. Konieczność odbioru bagażu na lotnisku w Brukseli i ponownego czekinu. Po małym zawirowaniu okazuje się, że jest pomyłka w mojej rezerwacji biletu. Data odlotu została pomylona z datą powrotu. I nie ma dla mnie miejsca w samolocie. Ups… Miła panienka mówi, żebym przyszedł za godzinę. Jeśli ktoś nie dotrze i zwolni się miejsce, to polecę. Jeśli nie – to nie. Jutro i pojutrze też nie. Wszystko zabukowane. W tym czasie inna panienka z agencji, która rezerwowała bilety szuka innych połączeń. Jest przez Frankfurt. Zostało mi 12 minut na czekin. Biegiem zasuwam do kolejnego miejsca do odprawy. Zmieniam przepocony t-shirt. Udaje się. Siedzę w samolocie do Frankfurtu. Tam na przesiadkę do Montego Bay mam 20 minut. Znowu biegnę. Na kontrolę bagażu wpuszczają mnie osobnym wejściem. Biegu ciąg dalszy. Zdążyłem w ostatnim momencie. Nie jestem tyko pewien, czy mój bagaż zdążył. Się okaże.

IMG_4474 IMG_4476

Samolot pachnie przygodą, pachnie Jamajką. Razem ze mną wsiada kilku barwnych reggałów. Dredy pod fantazyjną czapą, wielkie kolorowe wisiory na rozchełstanych koszulach, paski nabijanie wielobarwnymi kryształami podtrzymują opadające spodnie. Luz w ruchach. Tuż obok mnie w lotniskowym autobusie zasiada grupka młodych ciemnoskórych misjonarzy w białych szatach. Robię im zdjęcia z samolotem w tle. Przybijamy piątki. Jest dobrze.

IMG_4475

jp Franport

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.