Maroko. Casablanca. Stary przewodnik i uśmiech Allaha.

0. Casablanca. Habous, pałac Makhama IMG_8362

Casablanca. Habous, pałac Makhama. Lampa.

Filmowa, leżąca nad oceanem Casablanca, największe miasto Maroka, odkryła nam swoje wyjątkowe, nie odwiedzane zbyt często przez turystów wdzięki zupełnie przypadkowo za sprawą starego wygi-przewodnika. Nie, nie dlatego, że był taki kompetentny. Wręcz przeciwnie.

1. Maroko, Casablanca IMG_7974

Casablanca była przystankiem na trasie z Tan Tan, gdzie realizowaliśmy materiał filmowy z festiwalu Moussem, do Polski. Powitała nas piękną pogodą i bryzą od oceanu. Organizatorzy naszego pobytu, działający na zlecenie Moroccan National Tourist Office, zaproponowali zwiedzanie miasta. Zaczęliśmy od meczetu Hassana II, trzeciego co do wielkości meczetu na świecie, gdzie czekał na nas bardzo doświadczony przewodnik.

2. Casablanca, meczet Hassana II IMG_7990

3. Casablanca, meczet Hassana II IMG_7982 4. Casablanca, meczet Hassana II IMG_7991 4a. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8077

Zachwyca już położenie tej nowoczesnej, ukończonej w roku 1993 świątyni nad skalistym brzegiem Oceanu Atlantyckiego. Ogromne fale rozbijają się tu o białe mury na których wzniesiona jest budowla. Młodzi chłopcy wykorzystują to miejsce do karkołomnego surfingu, wskakując do wody pomiędzy skały w momencie, gdy fala podnosi poziom oceanu do pozornie bezpiecznego.

5. Casablanca, meczet Hassana II IMG_7986 6. Casablanca, meczet Hassana II IMG_7997

Z drugiej strony meczet otacza ogromny plac mogący pomieścić 80 tysięcy wiernych. Stojąc na jego końcu zrobić można dobre zdjęcie obejmujące całą świątynię. Jej 210-metrowa wieża jest najwyższym minaretem na świecie, a zarazem najwyższą budowlą w Maroku. Z jej szczytu pięciokrotnie w ciągu dnia dobiega śpiew muezina. Nie jest on nagrany, lecz za każdym razem ceremoniał odbywa się „na żywo”, jak zaznacza nasz przewodnik.

7. Casablanca, meczet Hassana II IMG_7999 8. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8001 9. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8016 10. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8018 11. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8087 12. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8079 13. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8003 14. Casablanca, meczet Hassana II IMG_801915. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8021  16. Casablanca, meczet Hassana II IMG_800820. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8094 17. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8009 17a. Casablanca, meczet Hassana II 18. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8099

Wchodzimy do środka, wstęp jest płatny, ale obiekt wart jest swojej ceny stu dwudziestu dirhamów, czyli 12 euro, które bywa tutaj nieoficjalnym środkiem płatniczym. W Maroku są prawdopodobnie tylko dwa meczety, które mogą zwiedzać nie-muzułanie. Meczet w Casablance jest jednym z nich. Fantastyczne, ogromne wnętrze, które pomieścić może nawet 25 tysięcy wiernych, aż kipi od ornamentów. Rozsuwany dach pozwala na odczucie niezwykłości naszego położenia pomiędzy niebem a wodą, a zarazem spełnia bardzo praktyczną funkcję, wpuszczając światło i świeże powietrze. Zwiedzamy jego kilkukondygnacyjną konstrukcję. Od piwnic, gdzie odbywa się przygotowanie do modułów, czyli tradycyjna ablucja, po usytuowane powyżej miejsca do modlitwy dla mężczyzn, unikając robienia zdjęć wiernym.  Maroko jest krajem, gdzie ciągle jeszcze, mimo ogromnego napływu turystów i dynamicznego rozwoju turystyki, robienie zdjęć ludziom nie zawsze jest mile widziane. Czasem w sposób zdecydowany wyrażają brak swojej zgody na robienie zdjęć, czasem jedynie usuwają się z kadru. Ale jeśli już zaakceptują nasz aparat – to z pełnym przekonaniem i szerokim uśmiechem. Zarówno młodzi jak i starzy.

23. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8029 24. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8023 26. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8040 28. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8022 29. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8046 30. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8043 31. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8061 32. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8066 33. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8064 34a. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8083 34b. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8069 34c. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8072 34d. Casablanca, meczet Hassana II IMG_8229

Od meczetu wzdłuż oceanu ciągnie się nadmorski bulwar, którego niewysoki murek okupowany jest przez rozbawioną młodzież. Ostatnie zdjęcia i wsiadamy do naszego busika. Jedziemy nabrzeżem w stronę ogromnej miejskiej plaży, która pełna jest tubylców i turystów zażywających słonecznej i morskiej kąpieli. Zupełnie innego charakteru miejsce nabiera wieczorem i w nocy. Pełno tu dyskotek, barów i knajpek tętniących życiem do bladego świtu. Rejon nadmorski to również Morocco Mall, chyba największe centrum handlowe w Afryce, pełne sklepów i butików największych światowych marek. Mijamy charakterystyczną latarnię morską El Hank z 1916 roku i kolejne plaże. W knajpce pamiętającej lepsze czasy i wpływy francuskie (nazwa „A Ma Bretagne” mówi sama za siebie) jemy całkiem niezły lunch, którego podstawą są pyszne ryby podane w sposób nieco zbyt wyszukany. Za plecami restauracji rozlokowało się wielkie centrum handlowe z kinem Imax, co niezbyt dobrze wróży jej przyszłości. Pytamy przewodnika o starą medynę i podobne miejsca, ale odsyła nas do Marrakeszu czy Fezu, twierdząc, że Casablanca nie ma takich atrakcji. Jedziemy więc dalej. Krążymy po dzielnicy bogatych willi, które budzą nieukrywany zachwyt i zazdrość naszego przewodnika, odwiedzamy miejski Ratusz, gdzie placyk z fontanną stał się ulubionym miejscem, wydaje się, wszystkich gołębi z Casablanki, mijamy szereg budynków o ciekawej nowoczesnej architekturze, by niespodziewanie zmienić miejski krajobraz na secesyjny „Mały Paryż”.

35a. Casablanca, Ratusz i tramwaj IMG_8136

Casablanca, Ratusz i tramwaj.

35c. Casablanca, Sąd IMG_8135 35d. Casablanca, Sąd IMG_8145

Casablanca, Sąd. Sprzedawcy wody.

36a. Casablanca, nowoczesna architektura IMG_7971 36b. Casablanca, nowoczesna architektura IMG_8119 36b. Casablanca, nowoczesna architektura IMG_8122 36c. Casablanca, nowoczesna architektura IMG_8225 36e. Casablanca, nowoczesna architektura IMG_8227 36h. Casablanca, nowoczesna architektura IMG_7972 36j. Casablanca, nowoczesna architektura IMG_8117 37a. Casablanca, kolonialna architektura IMG_8120 37b. Casablanca, kolonialna architektura IMG_8151 37c. Casablanca, kolonialna architektura IMG_8132 37d. Casablanca, kolonialna architektura IMG_8157 37e. Casablanca, kolonialna architektura IMG_8199

To znak, że jesteśmy blisko placu Nations Unies. Otaczają go białe, wielokondygnacyjne budowle epoki Art Noveau. Jest i kultowy hotel Excelsior z 1916 roku.  Robimy tutaj kolejny przystanek, by złapać atmosferę miejsca i zrobić szybkie zakupy w rekomendowanym przez przewodnika sklepie wielkości małego bazaru. Ceny nie są niskie, ale do zaakceptowania. Nabywam klasyczny dla Maroka zestaw. Olej argonowy, czarne mydło, jakieś orientalne drobiazgi, t-shirt z obowiązkowym napisem „Morocco”. Po drugiej strony placu znajduje się wejście do starej medyny, ale nasz przewodnik to przemilczał.

38a. Casablanca, Place des Nations Unies IMG_8164 38b. Casablanca, Place des Nations Unies IMG_8214 38c. Casablanca, Place des Nations Unies IMG_8175 38d. Casablanca, Place des Nations Unies i mury medyny IMG_8178 39a. Casablanca, Hotel Excelsior IMG_8193 39b. Casablanca, Hotel Excelsior IMG_8216 39c. Casablanca, Hotel Excelsior IMG_8215 40. Casablanca, Place des Nations IMG_8212 41b. Casablanca, Place des Nations, sklep IMG_8205 41c. Casablanca, Place des Nations, sklep i mury medyny IMG_8206

Wracamy pod nasz elegancki charakterystyczny (dwie bliźniacze wieże) Kenzi Tower Hotel. Z basenem, jacuzzi, spa i innymi przyjemnościami typu bar na 28 piętrze z genialnym widokiem na Casablankę. Następnego dnia mamy samolot do kraju. Via Paris. O godzinie 10:20 rano, co nie jest bez znaczenia dla dalszej historii. Przewodnik informuje nas, że kierowca odbierze nas o 8:30. Wyrażamy powątpiewanie, czy nie jest to zbyt późno. Podobno kierowcy znają skróty. OK. Dzień kończy wypad do lokalnej knajpki, która serwuje alkohol. Nie jest to częste nawet w kosmopolitycznej Casablance. W zadymionym, pełnym mężczyzn lokalu degustujemy lokalne piwo. Obecność „naszej” dziewczyny nie wzbudza większej sensacji. Na okrągłym stoliku ląduje kilka małych butelek po 1,70 euro każda. Do tego niekończąca się ilość zakąsek. Oliwki, drobno pokrojone, smażone ziemniaki na zimno z przyprawami, różne posiekane warzywa a nawet pasta z tuńczyka w bagietce. Wszystko gratis. No, ale trzeba to przepłukać. Na stoliku pojawiają się więc kolejne piwa. I momentalnie następne marokańskie tapasy. Po czwartej kolejce przerywamy ten wyścig. Poddajemy się. Tapasy zapewne się nie skończą.

43a. Casablanca. Kenzi Tower Hotel IMG_8308 43b. Casablanca. Kenzi Tower Hotel IMG_7965 43b. Casablanca. Kenzi Tower Hotel IMG_8276 43c. Casablanca. Kenzi Tower Hotel IMG_8264 44a. Casablanca by night IMG_8472 44b. Casablanca by night IMG_8473

Rano o wskazanej przez przewodnika porze nie ma kierowcy. Chwilę czekamy i zaczynamy szukać kontaktu do organizatora przejazdu. Młodzian z recepcji twierdzi, że kierowca był o 7:30, dzwonił do naszych pokoi, nikogo nie zastał pod telefonem i pojechał. Szybki telefon i po jakimś czasie przybywa kolejny kierowca. Jest już jednak po dziewiątej, a na lotnisko ponad 30 kilometrów, z tego wiele przez zakorkowane o tej porze miasto. Na check-in wpadamy za chwilę dziesiąta. Za późno. Odprawa zamknięta. Po burzy mózgów i telefonów po kilku godzinach wracamy do hotelu. Czeka nas niespodziewany bonus. Kolejna noc w Casablance. Nie powiem, bym był rozczarowany taką informacją.

45a. Casablanca, w drodze na lotnisko IMG_8316 45b. Casablanca, lotnisko IMG_8319 45c. Casablanca, lotnisko IMG_8321

Wykorzystując uśmiech losu, a być może i samego Allaha, spowodowany nierozwagą przewodnika, uciekamy na miasto. Tym razem stare, bo jak się okazuje jest takie w Casablance. I to nie jedno.
Wybieramy dzielnicę Habous przylegającą do Pałacu Królewskiego. Jest to strzał w dziesiątkę. Pierwszym odwiedzonym miejscem jest jedyny w swoim rodzaju miejski pałac Makhama. Fantastyczne wnętrza pałacu to nie wszystko.

46. Casablanca, Habous IMG_8337 47a. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8377 47b. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8339 47c. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8382 47d. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8379 47e. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8378 47f. Casablanca IMG_8336 48a. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8341 48b. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8342 48c. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8349 48d. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8357 48e. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8361 48f. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8356 48g. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8372 48h. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8353 48i. Casablanca, Habous. Pałac Makhama IMG_8376

Cała dzielnica pachnie starym Marokiem. Dosłownie. Pośrodku zaprojektowanych, genialnie oddając charakter marokańskiej architektury, i zrealizowanych przez francuskiego architekta Alberta Laprade relatywnie niedawno, bo w latach 1917-1920, orientalnych budynków z plątaniną uliczek, przesmyków, przejść i podcieni ulokował się odwieczny targ, ogromny lokalny suk. Czego tu nie ma! W zasadzie jest wszystko, od klasycznych ubrań po tradycyjne ubiory, rękodzieło, sztuka, wyroby dla mieszkańców Casablanki i turystów. Są i pachnące sklepiki z orientalnymi kosmetykami, naturalnymi mydełkami czy olejkami. Królują oczywiście argonowe. Równo połowę tańsze od tych kupionych w sklepie polecanym przez przewodnika. No cóż, c’est la vie, jak mawiają. W plecaku lądują kolejne zakupy. Za następnym rogiem dostać można świeże owoce i warzywa. Jeszcze dalej znajdziemy mięsa wystawione w sposób zdecydowanie urągający naszemu Sanepidowi. Pośród tego malowniczego zamieszania, na ławkach przy niewielkich skwerach siedzą rozgorączkowane rozmową kobiety czy melancholijne dziewczyny okutane w kolorowe chusty, uśmiechające się na widok skierowanego w ich stronę obiektywu lub zgodnie grożące palcem – nie rób zdjęcia! Robię tym uśmiechniętym.

49a. Casablanca, Habous. IMG_8410 49b. Casablanca, Habous. IMG_8423 49c. Casablanca, Habous. IMG_8426 49d. Casablanca, Habous. IMG_8437 49e. Casablanca, Habous. IMG_8420 49f. Casablanca, Habous. IMG_8404 50a. Casablanca. Habous, suk. IMG_8393 50c. Casablanca. Habous, suk. IMG_8448 50d. Casablanca. Habous, suk. IMG_8451 50e. Casablanca. Habous, suk. IMG_8399 50f. Casablanca. Habous, suk. IMG_8445 50h. Casablanca. Habous, suk. IMG_8412 50i. Casablanca. Habous, suk. IMG_8443 50j. Casablanca. Habous, suk. IMG_8442 50k. Casablanca. Habous, suk. IMG_8444

Zmęczeni zakupami i włóczęgą po zakamarkach suku zasiadamy w niewielkiej kafejce, jak zwykle pełnej wyłącznie mężczyzn, by zakosztować wspaniałej, słodkiej herbaty miętowej. Nigdzie indziej na świecie nie smakuje ona jak w miejscach jak to. Dziękujemy przewodnikowi za przypadkowo podarowany nam dzień w Casablance. Sukran!

50l. Casablanca. Habous, suk. IMG_8447 51a. Casablanca. Habous, Cafe Imperial. IMG_8453 51b. Casablanca. Habous, Cafe Imperial. IMG_8455 52a. Casablanca. Habous, miętowa herbata IMG_8469 52b. Casablanca. Habous, miętowa herbata IMG_8464 52c. Casablanca. Habous, miętowa herbata IMG_8458

Jerzy Pawleta

Casablanca, Maroko.

42a. Casablanca IMG_8236 42b. Casablanca IMG_8241

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.