Salechard. Syberyjska Droga Śmierci.

7. Salechard IMG_1406

Salechard to najbardziej na północny zachód wysunięte miasto Azji i jedno z dwóch na świecie leżących na Kręgu Polarnym. Miasto, żeby nie być gołosłownym, przywitało nas trzaskającym mrozem. Temperatura spadła w nocy do minus dwudziestu paru stopni. Może jak na Syberię nie był to wynik powalający, ale jak na temperatury, których zaznaliśmy do tej pory – znaczący. Salechard leży u podnóża półwyspu Jamalskiego, jest ośrodkiem administracyjnym Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego.  Aby tutaj legalnie wjechać i przenocować, trzeba uzyskać jakąś bumagę. My jej nie mieliśmy i już w pierwszym hotelu odprawili nas z kwitkiem. Jako że gospodarka rynkowa stoi ponad bumagami, nawet syberyjskimi, dostaliśmy miejsca w nowoczesnych bungalowach tuż przy przeprawie przez rzekę Ob. Za 4500 (ok.450 złotych) rubli za trzyosobowy drewniany budyneczek, przy regularnej cenie 4000. Każdy chętnie zarobi na desperatach.

7. Salechard IMG_3409

Samo miasto ropą i Gazpromem stoi. Co widać na każdym kroku.

Nowoczesna architektura zdominowała miejski krajobraz. Królują wielkie gmachy urzędów z dywanami na schodach, marketów, ale i placówek kultury. Jak futurystyczny gmach Filharmonii  czy okazałe muzeum z wystawą drewnianych ludowo-szamańskich rzeźb, w którym oprócz wielu eksponatów historyczno-etnograficznym znajdziemy sławnego na cały świat mamucika o imieniu Luba, którego świetnie zahibernowanego odkryto w lodzie na półwyspie Jamał w roku 2007. Inny mamut, wielkości chyba ciut większej niż największe nawet żyjące onegdaj osobniki, wita nas na wjeździe do miasta, stojąc na okazałej skarpie. No i to by było tyle, jeśli chodzi o atrakcje miasta.

8. Salechard IMG_1383

8. Salechard IMG_1384

8. Salechard IMG_1385

8. Salechard IMG_1388

8. Salechard IMG_1389

8. Salechard IMG_1391

8. Salechard IMG_13928. Salechard IMG_1394

8. Salechard IMG_1395

Może należałoby jeszcze wspomnieć pomnik Kręgu Polarnego w kształcie igieł na kompasie oraz lokomotywę pamiętającą czasy gułagów i słynnej kolejowej Martwej Drogi 501 usianej trupami zesłańców budujących stalinowską utopijną magistralę syberyjską. Projekt zarzucono zaraz po śmierci Stalina, dzisiaj fragmenty drogi i rozpadające się stacje kolejowe znaleźć można pochowane głęboko w syberyjskich pustkowiach.

8. Salechard IMG_1396

Jest jednak miejsce, które absolutnie wymyka się wyobrażeniom o Syberii. Ogromna konstrukcja mostu przebiegającego tuż obok muzeum i filharmonii. Nie tyle most jest wielki, ile linowa konstrukcja utrzymująca go przy życiu. I jej zwieńczenie, które mieści dwupoziomową restaurację, do której dostać można się windą. Z fortepianem, dwoma barami, galowo zastawionymi stołami i widokiem na wszystkie strony Salechardu. Jak tu nie wypić w takim miejscu choćby kawy?!

8. Salechard IMG_1397

8. Salechard IMG_1398

8. Salechard IMG_1399

Na szczycie konstrukcji pyszni się też ogromny napis JAMAL ukazujący potęgę przemysłu i myśli technologicznej.  A u podnóża mostu, na placu przed muzeum, spotkać można drugi biegun zjawiska jakim jest Jamał. Nieńców, rdzennych mieszkańców tej ziemi, koczowników i myśliwych, którzy do miasta przywożą na sprzedaż swoje trofea – mięso, poroża i skóry jeleni czy reniferów, świeże ryby, jeśli można tak określić zamrożone na kość bryły lodu w kształcie ryb czy regionalne wyroby ze skór dzikich zwierząt. Nadają oni temu miejscu wyjątkowego kolorytu, ale i przypominają o tym, czym jest, może po części już przeszła, ale jednak prawdziwa Syberia.

8. Salechard IMG_14008. Salechard IMG_1401

8. Salechard IMG_1402

8. Salechard IMG_1407

8. Salechard IMG_1409

8. Salechard IMG_14278. Salechard IMG_1428

8. Salechard IMG_1429

Nasze terenowe samochody zaparkowaliśmy tuż obok handlujących Nieńców, którzy życzliwie się nam przyglądają i z uśmiechem komentują naszą krzątaninę wokół aut. No bo my ciągle coś w nich naprawiamy. To zerwał się pasek, to nawaliło podnoszenie szyby, to hamulce zawiodły. Całą drogę na Syberię znaczymy postojami z naprawami. Nie inaczej jest i na placu w Salechardzie. Ktoś z naszych leży pod autem i coś tam w nim grzebie. Jest czas na lunch. Zrobione, jedziemy dalej.

8. Salechard IMG_1438

8. Salechard IMG_1440

8. Salechard IMG_1459

Nie ujechaliśmy daleko. Do sąsiedniego, leżącego po drugiej stronie Obu miasta Łabytnangi. W samym jego centrum wydobywa się spod maski naszego patrola jakiś dym czy para. Stajemy. Co się okazuje? Rozsypała się chłodnica. Jest problem, tym bardziej, że dzisiaj sobota. Warsztaty i sklepy pracują krócej lub wcale. Podczas gdy debatujemy co robić, podjeżdża do nas swoją mocno używaną terenową toyotą na wielkich kołach wysoki chudy młodzieniec. Pyta, czy może pomóc. Gdy widzi, że problem jest większy, oferuje pomoc.

9. bania u Żeni IMG_3414

Ma tuż obok swoją bazę, sklep i warsztat. Jako, że zanosi się na dłuższą naprawę, proponuje spanie na podłodze w jego sklepie z narzędziami, na którego zapleczu zainstalowaną ma pokaźną banię, u nas znaną jako sauna, i wielki stół z ławami. Po chwili Żenia, bo tak ma na imię, dokłada szczapy drewna do ognia wielkiego pieca. I jedzie z nami w poszukiwaniu odpowiedniej chłodnicy. Złoty człowiek! Znajdujemy, jego mechanik naprawia samochód, po czym zostaje mistrzem ceremonii przy bani. Na stole pojawiają się lokalne przysmaki, słonina, surowa ryba no i, oględnie mówiąc, napoje. Impreza się rozkręca. Przychodzi brat Żeni, ma ze sobą gitarę. Wpadają kolejni goście. Zaczynają się śpiewy. Na koniec przybywa ekipa rosyjskich offroadowców, przyjaciół Żeni, którzy następnego dnia, podobnie jak my, zamierzają przeprawić się przez Ural Polarny. W bani robi się ciasno, przy stole tym bardziej. Przyjaźń polsko-rosyjska rozkwita. Pikanterii całej historii nadaje fakt, że Żenia jest Ukraińcem, który kilka lat temu przybył na Syberię i tu pozostał, żeniąc się z tutejszą dziewczyną. A przecież parę dni wcześniej Rosja zaanektowała Krym. Nie robi to na naszym gospodarzu jednak większego wrażenia. On już jest tutaj „swój”.

 9a. bania u Żeni IMG_3419

9a. bania u Żeni IMG_3424

9a. bania u Żeni IMG_3425

9a. bania u Żeni IMG_3430

Jerzy Pawleta

Salechard

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.