Kreta. Kato Stalos – ceny, czyli koniec marzeń o tanich wakacjach

Knajpka na plaży w Sougia, Kreta południowa

Na początek trochę malkontenctwa, gdyż co nieco zaskoczył nas poziom cen w Kato Stalos. Na szczęście wynajęliśmy samochód i za górami, na południu, było już znacznie lepiej. Piwo w knajpie kosztuje tam 2,50 do 3,0 € a nie 3,5 – 4,50 jak w Kato. Podobnie ma się z innymi cenami. Południe generalnie jest piękne. I te góry! Ale o południu Krety przy następnej okazji. Na razie, dla porządku, ceny w Kato Stalos.

Kato Stalos to typowa mieścina turystyczna. Posiada klasyczny schemat „zagospodarowania przestrzennego”, czyli morze, plaża (piaszczysto-kamienista), jeden szereg budynków (obecnie tylko hotele, hoteliki, restauracje, bary, sklepiki), ulica, kolejne szeregi budynków o funkcjach jak poprzednie. Domy Kreteńczyków można policzyć na palcach jednej ręki, wszystko jest podporządkowane przemysłowi turystycznemu, każdy centymetr jest wykorzystany. Stąd brak miejsca na jakąkolwiek infrastrukturę dodatkową, czyli place zabaw dla dzieci czy boiska sportowe. To spory minus zwłaszcza w kontekście wakacji z dzieckiem. W okolicy jest tylko mocno komercyjny mini golf z knajpką.

Rekompensatą dla Małej jest basen przyklejony do ściany naszego hoteliku i kilkanaście kroków do morza. Każdą wolną chwilę (a tylko takie mamy) spędza więc w wodzie.

Ceny – nasze założenie „tanio” bierze w łeb.

Grecki kryzys, o którym tyle trąbią media, Krety chyba nie dosięgnął. Najlepiej ilustrują to ceny i rozmowa z Polką, która od kilku lat mieszka na wyspie. Kreteńczy zatrudnieni „w przemyśle turystycznym” pracują tylko w sezonie, pół roku. Za pozostałe pół roku otrzymują wynagrodzenie od państwa. Miłe, no nie? Ma to się podobno zmienić. Podobno.

A teraz ceny w €:

Najtaniej jest w Lidlu, ale 2 sklepy znajdują się tuż za Kato Stalos, ponad 4 km od nas. Najdrożej jest w sklepach sieciowych IN.KA. Warto porównać ceny w kilku mini marketach bo ceny zależą od fantazji właściciela. W rejonie naszego hotelu najtaniej jest w Stalos Market.

  • Woda 1,5 l – 0,50
  • Chleb – 1,0
  • Bułka – 0,40
  • Ser plastry 200 g – 2,50
  • Ser Philadelphia 200 g – 2,50
  • Ser feta 200 g – 2,50
  • Sery greckie 200 g 1,75 – 2,30
  • Salami 100 g – 1,75
  • Kostka masła – 3,80
  • Mleko 1l – 1,70
  • Deser jogurt z kuleczkami 125 g -  1,45
  • Ciasteczka czekoladowe 180 g – 1,50
  • Lody, gałka – 1,5
  • Lody deser knajpka (3 gałki) – 5,0
  • Dżem 290 g – 0,95
  • Arbuz 1 kg – 0,50
  • Sok ze świerzych pomarańczy 750 ml – 2,40
  • Wino karton 1l – 2,75
  • Wino butelkowe najtaniej 750 ml – 2,90
  • Piwo greckie butelka sklep – 1,50
  • Piwo greckie knajpa nad morzem – 3,50 do 4,50
  • Mapa Krety – 1,50

Gyros w Kato Stalos

Jedzenie „na mieście” to spory ubytek w portfelu. Koło nas ulokował się fast food z gyrosem i pitą, 2,50 € za porcję, ale smak i standard jak na starym mieście w Poznaniu. Byliśmy tylko raz. W pozostałych knajpkach ten sam gyros kosztuje od 5 do 10 €. Podobnie z innymi „daniami głównymi”. Kolacja dla trzech osób to nie mniej niż 30-40 €

Spotkanie na trasie

Wypożyczalnia samochodów. Jeśli chce się zobaczyć cokolwiek oprócz plaży, niezbędne jest wynajęcie samochodu (transport lokalny jest tak drogi, że dla trzech osób lepiej wynająć auto na kilka dni). Wypożyczalni jest w okolicy kilka. Wszystkie mają podobne ceny. My za auto w klasie „economy”, czyli fiat panda i citroen C1 (oba z klimą) zapłaciliśmy za pięć dni 175 € (cena regularna 195, ale należy się targować). Tańsze oferty znaleźć można w internecie, ale nasze zapytania do kilku firm pozostały niestety bez odpowiedzi do końca pobytu.

Teraz będą już tylko dobre wiadomości. Ruszamy na podbój wyspy!

5 Komentarze

  1. Grecki kryzys… Temat rzeka… Zmienia sie jego pocjecie, kiedy zawita sie do Ellady. To naprawde nie jest tak, jak pokazuja w tv…
    Co do sezonowej pracy w greckiej turystyce, nie jest to takie rozowe… Tak jak piszesz – trzeba brac pod uwage, ze sezon turystyczny w Grecji trwa pol roku, a pracuje sie czesto dzien w dzien ( czesto bez przerwy) nawet i po 12, 13, 14 godzin dzinnie… A biorac pod uwage warunki klimatyczne… Nie musze chyba wyjasniac…
    Pozdrawiam serdecznie! Salatka po Grecku;)))

  2. Autor napisał „trochę malkontenctwa”…raczej dużo + bajki na dobranoc!!! Gdzieś Ty widział ” ten sam gyros kosztuje od 5 do 10 €” ??? Byłem w okolicach Chanii już 4 razy i uważam Grecję za jedną z najtańszych lokalizacji do zwiedzania na własną rękę. Pojedź chłopie do Portugalii, Hiszpanii (o Katalonii nie wspominając), Włoch czy Francji. Nie wiem, czy żyjesz jeszcze mitem „taniej Bułgarii” czy co ale nie zniechęcaj ludzi do zwiedzania. Wystarczy zamiast Kato Stalos wybrać Kato Daratso albo Agii Apostoli. Wówczas LIDL pod ręką a INKA wcale NIE NAJDROŻSZA a wręcz czasem tańsza od Lidla, a i oliwki oraz sery świerzutkie. Raz byliśmy ze znajomymi w Agia Marina i od właścicieli pożyczyliśmy dwa górale i hajda Platanias do Lidla. Innym razem z pełnym wyżywieniem w Maleme i wtedy tylko na frykasy do lokalsów. Długo by opowiadać…najlepiej powiedzieć, że tania Jugosławia i Czechosłowacja to mit.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.